NIE TAKI TŁUSZCZ STRASZNY JAK GO MALUJĄ

Na pewno wiesz, że tłuszcze dzielą się na roślinne i zwierzęce. Z czego te zwierzęce nie mają ostatnio dobrej prasy. Świat dietetyczny ostrzega przed nimi, zakazuje i nakazuje,ale zdrowy organizm potrzebuje każdego rodzaju tłuszczu, tylko wszystko zależy od ilości i od proporcji…

Rola kwasów tłuszczowych w organizmie

Najważniejszymi składnikami tłuszczów są kwasy tłuszczowe, które z kolei dzielą się pod względem rodzaju wiązań pomiędzy atomami węgla. I tak, nasycone kwasy tłuszczowe mają tylko wiązania pojedyncze, a w nienasyconych kwasach tłuszczowych występują wiązania podwójne. Każda grupa pełni nieco inną rolę w organizmie. Generalnie tłuszcze przede wszystkim są źródłem energii, wchodzą w skład błon komórkowych, są źródłem witamin: A, D, E, K, chronią organizm przed wyziębieniem, dzięki nim pożywienie ma smak i łatwiej go przełknąć. Decydują również o sprawności układu krążenia.

Nienasycone kwasy tłuszczowe

Każdy specjalista od dietetyki powie Ci, że lepiej by w diecie przeważały tłuszcze roślinne, czyli nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT). I nie jest to tylko kwestia mody. Kwasy te mają przede wszystkim dobroczynny wpływ na serce, wpływają na obniżenie poziomu LDL-cholesterolu we krwi, budują błony komórkowe, działają przeciwzapalnie i pełnią wiele innych funkcji. Co więcej, organizm sam nie wyprodukuje tych kwasów, dlatego muszą być dostarczone wraz z dietą. Czy są konieczne w codziennym jadłospisie? Jak najbardziej, znajdziesz je w olejach roślinnych, oliwie z oliwek, nasionach, orzechach, rybach. Co jednak nie znaczy, że musisz natychmiast wyrzucić z jadłospisu mięso i mleko…

Nasycone kwasy tłuszczowe

Zawierają je produkty zwierzęce, a organizacje zajmujące się żywieniem zalecają ograniczenie ich ilości w diecie, nawet do 5% dziennego zapotrzebowania na energię. Tłuszcze nasycone bowiem powodują podwyższenie poziomu cholesterolu we krwi i co się z tym wiąże – zwiększenie ryzyka pojawienia się miażdżycy, chociaż ten cały cholesterol nie jest tak do końca zły…Cholesterol wchodzi w skład błon komórkowych i to z cholesterolu powstają m.in. hormony płciowe, kwasy żółciowe, czy witamina D. Problem jak to zwykle bywa tkwi w nadmiarze, bo cholesterol może być syntetyzowany w organizmie, więc dostarczanie jego dużych ilości wraz z pożywieniem nie jest konieczne.

Dobry i zły cholesterol

Cholesterol, by spełniać swoje funkcje w organizmie musi się przemieszczać, potrzebuje w tym celu napędu i do tej funkcji świetnie nadają się białka. Cholesterol łączy się z nimi tworząc:

HDL – cholesterol to lipoproteiny o wysokiej gęstości, które odbierają zbędny cholesterol z komórek i transportują go do wątroby. Jest to tzw. „dobry cholesterol”, a wysokie stężenie HDL jest korzystne dla serca.

LDL – cholesterol to lipoproteiny o niskiej gęstości, transportują cholesterol z wątroby do komórek. To właśnie nasz „zły cholesterol”, który odpowiada za odkładanie się blaszki miażdżycowej w naczyniach krwionośnych.

No więc jak, jeść ten tłuszcz zwierzęcy, czy nie jeść skoro podnosi poziom złego cholesterolu? Cóż, opinie w tej kwestii są w dietetycznym świecie podzielone. Oficjalne zalecenia dietetyczne mówią o ograniczaniu ilości tłuszczów zwierzęcych. Z drugiej jednak strony pojawiają się opinie, że badania nad tym tłuszczem przeprowadzane były już dawno temu i … nierzetelnie. Pojawiają się również nowe publikacje, które sugerują, że nasycone kwasy tłuszczowe nie podnoszą poziomu LDL-cholesterolu.

Jak znaleźć złoty środek i kto ma rację? Otóż rację ma zawsze „umiar”. Wiesz, że tłuszcze roślinne są dobre dla Twojego zdrowia, więc je jedz. Produkty zwierzęce też jedz jak lubisz (tylko z umiarem). A w każdym przypadku pamiętaj, że niezależnie od pochodzenia, tłuszcz ma kalorie (bo 1g tłuszczu to 9 kcal). Dodając go np. do smażenia, znacznie zwiększasz wartość energetyczną potraw. Dlatego w trosce o zgrabną figurę i zdrowie, lepiej gdy ograniczasz tłuste, smażone potrawy. Pamiętaj również o „tłuszczu niewidocznym”, który znajduje się m.in. w mięsie i jego produktach, mleku i przetworach mlecznych, na pierwszy rzut oka go nie widać, a potrafi zaszkodzić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X